Ruch Rodzin Nazaretańskich - Archidiecezja Katowicka

"Jeśli będziesz naśladował Maryję, jeśli będziesz stawał się coraz bardziej do Niej podobny, wówczas Jezus będzie mógł na miarę twojego oddania ukochać cię taką miłością, jaką Ją ukochał"
ks. T. Dajczer "Rozważania o wierze"

„U PROGU DNIA” - Zostań wolontariuszem Zmartwychwstałego!

U PROGU DNIA” w Radiu Katowice – Środa – 12. 04. 2017 r., g. 6.15 – ks. Stefan Czermiński
Środa Wielkiego Tygodnia (rok A, cykl I)

ZOSTAŃ WOLONTARIUSZEM ZMARTWYCHWSTAŁEGO !

Szczęść Boże – wszystkim słuchaczom!

Dziś Wielka Środa. A zatem dotarliśmy do Wielkiego Tygodnia, czyli do ostatniego już etapu Wielkiego Postu. U nas się mówi: Wielki Tydzień, u Niemców – Smutny Tydzień (Karwoche), a u Włochów, Anglików i Francuzów – Tydzień Święty (Semaine Sainte), natomiast u Rosjan, ponoć – Straszny Tydzień.

Dlaczego ten tydzień jest taki ważny? Ponieważ wskazuje on na wydarzenia, które mogą ocalić twoje życie przed bezsensem, przed rozpaczą i przed lękiem.

Ażeby to wyjaśnić sięgnijmy do dzisiejszej Ewangelii. Opowiada ona o Judaszu.

Jeden z Dwunastu, imieniem Judasz Iskariota, udał się do arcykapłanów i rzekł: Co chcecie mi dać, a ja wam Go wydam. A oni wyznaczyli mu trzydzieści srebrników. Odtąd szukał sposobności, żeby Go wydać. (…)

Z nastaniem wieczoru zajął miejsce u stołu razem z dwunastu uczniami. A gdy jedli, rzekł: Zaprawdę, powiadam wam: jeden z was mnie zdradzi. Bardzo tym zasmuceni zaczęli pytać jeden przez drugiego: Chyba nie ja, Panie? On zaś odpowiedział: Ten, który ze Mną rękę zanurza w misie, on Mnie zdradzi. Wprawdzie Syn Człowieczy odchodzi, jak o Nim jest napisane, lecz biada temu człowiekowi, przez którego Syn Człowieczy będzie wydany. Byłoby lepiej dla tego człowieka, gdyby się nie narodził. Wtedy Judasz, który Go miał zdradzić, rzekł: Czy nie ja, Rabbi? Odpowiedział mu: Tak jest, ty.”

Któż z nas nie zna dramatu Judasza? Tak, jest to jedna z najsłynniejszych negatywnych postaci historii ludzkości. Wydaje mi się jednak, iż postać tę znamy nie tylko, jak się to mówi: „z wiedzy ogólnej”, lecz także, jeśli można tak powiedzieć, bardziej „od środka”. Każdemu z nas bowiem bliskie są wyrzuty sumienia. Bliski jest problem słabości naszej natury, która wyraża się często w jakiejś nielojalności, w obłudzie, a nawet właśnie w formie zdrady i podwójnego życia.

Czyż nie na tym polegają nasze udręki, kiedy brniemy w coś, co oficjalnie jest dla nas niedopuszczalne? Czy nie przypominamy sobie dobrze znanej goryczy, polegającej na świadomości, że pewnych błędów już nie da się odwrócić? Najbardziej bolą nas przecież nie te krzywdy, których doznaliśmy, ale te krzywdy, które my sami komuś wyrządziliśmy! To czasem ból nie do zniesienia!

Spotkanie Miłości Chrystusa w takich ciemnościach jest rzeczywiście jak wschód słońca. Chrystus bowiem, co widać w dzisiejszej Ewangelii, kocha nas Miłością, która nigdy nas nie przekreśla. Chrystus nie odchodzi, gdy pobłądzimy, gdy źle się zachowamy. Chrystus nie odchodzi nawet wtedy, gdy Go, jak Judasz, zdradzimy. Czy widzieliśmy gdzieś większą miłość? A tu dzieje się coś zdumiewającego: Chrystus zaczyna walczyć o Judasza. Daje mu znaki ostrzeżenia, aby się opamiętał. Mówi wręcz otwartym tekstem o zbliżającej się pokusie zdrady, aby Judasz ją sobie uświadomił i odrzucił. Jezus nie chce go stracić, bo go kocha. A potem, gdy Judasz wybiera podłość i dopuszcza się zdrady, Jezus idzie na Golgotę, aby umrzeć za niego i za każdego z nas. Aby w ten sposób dać nam szansę nawrócenia nawet w ostatniej sekundzie naszego życia, abyśmy nie stracili Nieba!

Na pewno pamiętamy wolontariuszkę misyjną, Helenkę Kmiecik, która została zamordowana tak niedawno, w styczniu tego roku, podczas napadu na placówkę misyjną w Boliwii. Helenka pomagała tam siostrom zakonnym w prowadzeniu ochronki dla dzieci. Jej morderca w trakcie śledztwa nie przyznawał się do zbrodni. Kiedy podczas wizji lokalnej przywieziono go na miejsce przestępstwa, po długich godzinach przesłuchań siostry podały mu coś do picia oraz koc do przykrycia się. Wtedy coś w nim drgnęło. Zadał pytanie: Czy siostry i rodzice mi przebaczą? Padł na kolana i zaczął prosić o przebaczenie. Przyznał się też do wszystkiego i stwierdził, że przyjmie każdą karę, nawet największą, aby w jakiś sposób spłacić dług, który zaciągnął przez swe złe postępowanie.

Oto promieniowanie łaski Odkupienia, które dotarło do serca zagubionego człowieka przez pełne miłości świadectwo wolontariuszki Helenki i sióstr zakonnych. Tym razem „Judasz” ocalał...

Przeżyjmy zatem głęboko Liturgię Wielkiego Czwartku, Piątku i Soboty w naszych kościołach, aby podziękować Jezusowi za Jego miłość, która niczym się nie zraża i nigdy nas nie przekreśla. Z okazji Świąt Wielkanocnych życzę więc wszystkim zaszczytu stania się wolontariuszem Zmartwychwstałego.

Dobrego dnia!


© Ruch Rodzin Nazaretańskich - Archidiecezja Katowicka


DMC Firewall is a Joomla Security extension!