Ruch Rodzin Nazaretańskich - Archidiecezja Katowicka

"Jeśli będziesz naśladował Maryję, jeśli będziesz stawał się coraz bardziej do Niej podobny, wówczas Jezus będzie mógł na miarę twojego oddania ukochać cię taką miłością, jaką Ją ukochał"
ks. T. Dajczer "Rozważania o wierze"

U PROGU DNIA - JÓZEFA BRAMOWSKA - ŚLĄSKA GWIAZDA SENATU II-giej RP

„U PROGU DNIA” w Radiu Katowice – Środa – 11. 09. 2019 r., g. 6.15 – ks. Stefan Czermiński
Środa 23 tygodnia zwykłego (Rok 1, cykl C).

JÓZEFA BRAMOWSKA – ŚLĄSKA GWIAZDA SENATU II-giej RP

Szczęść Boże – wszystkim!
Ewangelia dzisiejsza przytacza jeden z zasadniczych momentów działalności Pana Jezusa, kiedy ogłosił On publicznie swoje słynne 8 Błogosławieństw. To nasza Konstytucja. Nieduża. Ale czy ją pamiętamy? Posłuchajmy zatem Jezusa (w nieco skróconej wersji z Ewangelii św. Łukasza):
„Błogosławieni jesteście wy, ubodzy, albowiem do was należy królestwo Boże. Błogosławieni wy, którzy teraz głodujecie, albowiem będziecie nasyceni. Błogosławieni wy, którzy teraz płaczecie, albowiem śmiać się będziecie. Błogosławieni będziecie, gdy ludzie was znienawidzą i gdy was wyłączą spośród siebie; gdy zelżą was i z powodu Syna Człowieczego podadzą w pogardę wasze imię jako niecne: cieszcie się i radujcie w owym dniu, bo wielka jest wasza nagroda w niebie”. (Łk 6,20...) Można by zapytać, jak wygląda realizacja tej konstytucji chrześcijanina w naszym życiu? Czy jesteśmy jej wierni?

Chyba jednak pytania te są źle sformułowane, ponieważ Błogosławieństwa nie przypominają listy nakazów i zakazów; są raczej listą odkryć. A zatem byłaby to lista zaproszeń do odkrycia światła w ciemności!
Jezus zdaje się mówić: Chodź i odkryj moją Boskość w szacie ludzkiego ciała; i zobacz moją Boską Miłość do ciebie – słabego, a zrozumiesz, że nawet głód i prześladowanie, przeżywane ze Mną, mają głęboki sens!
W Błogosławieństwach nie trudno dopatrzeć się portretu Matki Bożej, która w swej pokorze tak głęboko ufała wszechmocnej Miłości Bożej, że nawet pod krzyżem nie uległa pokusie zwątpienia... Błogosławieństwa zdają się opisywać także wielu świętych i kandydatów na ołtarze.

Niedawno znalazłem w naszej prasie katolickiej, opisującej czasy powstań śląskich, sylwetkę niezwykłej kobiety, Józefy Bramowskiej, którą również można by śmiało wpisać na listę ludzi Błogosławieństw.
Józefa Bramowska była rdzenną Ślązaczką. Urodziła się w prostej, górniczej rodzinie, w roku 1860, w Żyglinie. Choć skończyła tylko 4 klasy szkoły powszechnej, zrobiła, właśnie dzięki swej prostocie, pokorze i oczytaniu, niezwykłą karierę. Stała się jedną z najsłynniejszych Ślązaczek w Polsce, będąc wybraną do Senatu II Rzeczypospolitej. Zasiadała tam dwie kadencje – występując zawsze z dumą, w śląskim stroju.
Już jako 18-latka pracowała w kopalni, aby po śmierci ojca, utrzymać siebie i mamę. Za mąż wyszła dopiero w wieku 30 lat, ale i tak zdążyła mężowi urodzić pięciu synów! „Nauczyłam ich kochać wszystko co polskie!” powtarzała. Po ich odchowaniu zajęła się działalnością społeczną. Założyła w Żyglinie Towarzystwo Kobiet oraz Czytelnię, gdzie organizowała spotkania patriotyczne z ciekawymi ludźmi, pełne polskiego śpiewania, okraszone akcjami dobroczynnymi.
Niemcy zaaresztowali ją po płomiennym propolskim przemówieniu w Bytomiu, gdzie przekonywała o potrzebie pogłębiania wiedzy narodowej i przyłączenia Górnego Śląska do Polski, ale nawet w więzieniu nie poddawała się!
Szerokim echem odbiły się jej modlitwy, jakie wypowiadała w swojej celi, specjalnie głośno, ażeby wachman usłyszał je na korytarzu. A modliła się tak:
„Dzięki Ci, Boże, za to, że pozwoliłeś mi tu siedzieć. Dzięki Ci za te chwile odpoczynku, pierwsze w moim życiu, tak bardzo ich potrzebowałam. Dzięki za czas na modlitwę; zawsze od niej byłam odrywana – nigdy nie miałam czasu tak, jak bym chciała, aby wznieść duszę do Boga. Dzięki Ci za to, żem choć prosta kobieta, mogę tu złożyć ofiarę za Polskę i za nią to więzienie odcierpieć. Jakże dobry jesteś Boże, żeś mnie tak udarował; żeś mi pokazał, że coś jestem warta, skoro nawet Grenzschutz aż pięcioma samochodami ciężarowymi po mnie przyjechało, i w wojskowym więzieniu pomieściło. Jakże nie być dumną z takiego wyróżnienia!”.
Józefa wiedziała kim jest. Odkryła Miłość Chrystusa i żyła jako obywatelka Jego Królestwa – już tu na ziemi. Wiedziała, że wszystko jest Jego łaską, bo się dobrze skończy. A ty, czy także to odkryłeś?

Dobrego dnia! – życzy ks. Stefan Czermiński


© Ruch Rodzin Nazaretańskich - Archidiecezja Katowicka


DMC Firewall is a Joomla Security extension!