Ruch Rodzin Nazaretańskich - Archidiecezja Katowicka

"Pan Bóg musi dopuścić tyle zranień, tyle trudnych chwil, abyś poczuł się słaby i przez to otwarty na łaskę"
ks. T. Dajczer "Rozważania o wierze"

„U PROGU DNIA” - Duchowość łagodzi obyczaje

U PROGU DNIA” w Radiu Katowice – Środa – 28. 09. 2016 r., g. 6.15 – ks. Stefan Czermiński
Środa 26 Tygodnia Zwykłego (rok II) - Wspomnienie św. Wacława.

DUCHOWOŚĆ ŁAGODZI OBYCZAJE

Szczęść Boże Wszystkim!

W dzisiejszej Ewangelii spotykamy ciekawy dialog między Chrystusem a jego uczniami. Jeden z nich prosi o pozwolenie na krótki urlop, aby pogrzebać swojego ojca. Tymczasem spotyka się z zaskakującą odpowiedzią Mistrza: „Zostaw umarłym grzebanie ich umarłych, a ty idź i głoś Królestwo Boże”.

Potocznie uważamy, że nie ma nic ważniejszego nad pogrzeb najbliższej osoby, a jednak Chrystus stawia sprawę inaczej. Są sprawy ważniejsze nawet od więzów krwi, od rzeczy materialnych, od spraw tego świata. Właściwie jest to logiczne i oczywiste, jeżeli tylko uznajemy istnienie świata duchowego; jeśli tylko posiadamy dalszą perspektywę, przekraczającą granicę śmierci cielesnej i wkraczającą w świat, którego teraz jeszcze nie widzimy, a który nas kiedyś olśni! Istotą tego świata jest bezpośredni kontakt z Bogiem, z Matką Jezusa, i z ogromną wspólnotą fascynujących postaci, które nie bały się śmierci, bo stawiały miłość do Boga na najwyższym miejscu.

Oczywiście, nawet posiadając tę „dalszą perspektywę”, czyli wiarę, można nie wybrać nieba. Można, że się tak wyrażę, obrazić się na Boga. Nasza pycha faktycznie, pod jakimś diabelskim wpływem, może nas skłonić do zupełnie nieracjonalnego wyboru piekła, czyli do wyboru wiecznej samotności; powtarzam, samotności, bo niewątpliwie – nie będzie można zbudować wspólnoty z nienawidzącymi nas złymi duchami.

Jeśli jednak wybierzemy świat obecności Boga, to pośród różnych zachwycających osobowości spotkamy także św. Wacława, którego dziś wspominamy w liturgii.

Jego życiorys przenosi nas w odległe czasy, tuż przed narodzinami Polski. Wacław bowiem był starszym bratem Bolesława Okrutnego, ojca naszej Dąbrówki, która przyniosła Mieszkowi I chrześcijaństwo.

Ciekawe jest zresztą, jak to w jednej rodzinie mogą się pojawić tak skrajne postawy! Ale chyba znamy owo zjawisko z własnych rodzin...

W rodzinie św. Wacława skrajności takie pojawiały się już w poprzednich pokoleniach, bowiem św. Ludmiła, babka Wacława, której mąż, książę Bożywoj wprowadził chrześcijaństwo do Czech, została uduszona przez swą własną synową – Drahomirę, zapaloną orędowniczkę powrotu Czech do pogaństwa. Przypuszczam, że świętego Wacława wypiastowała na wspaniałego chrześcijanina właśnie święta babka Ludmiła, a Bolesława Okrutnego, zatrzymała przy sobie jego matka – Drahomira, skoro po stłumieniu rewolty pogańskiej przez cesarza niemieckiego i po wprowadzeniu na czeski tron młodocianego Wacława, tenże Bolesław Okrutny, zwabiwszy brata podstępnie na rodzinną imprezę z okazji poświęcenia kościoła, zamordował go na progu owej świątyni!

Wacław, który własnoręcznie nie tylko przygotowywał chleb i wino, siejąc i sadząc – pszenicę i winorośl, ale także troszczył się o chorych, znosząc ich do swej komnaty na własnych barkach, drażnił swoją dobrocią środowiska pogańskie, które bynajmniej nie myślały o kapitulacji. Wacław jednak nie zniechęcał się, ale konsekwentnie odbudowywał zniszczone wcześniej kościoły, sprowadzał do Czech zakonników, troszczył się o pokój i zgodę wśród poddanych. Wiedział, iż prawdziwa siła i radość płyną z Boga, a nie ze świata.

Podobną mądrością odznaczało się wielu polskich władców w tamtych czasach. Do najwybitniejszych należy Kazimierz Odnowiciel, którego 1000-letnia rocznica urodzin mija w tym roku. Największy nasz historyk, Jan Długosz, wystawia mu piękną opinię, doceniając nie tylko jego świetne wykształcenie, ale przede wszystkim akcentując jego bojaźń Bożą, co skutkowało promocją uczciwości i opieką nad słabszymi i biednymi. Tak powoli, przełamując coraz to nowe rafy i zatory, rodziła się na polskiej ziemi chrześcijańska cywilizacja miłości, cywilizacja życia...

Jak widzimy, zawsze toczy się ta sama walka cielesności z duchowością. W naszych czasach także! Ale to duchowość łagodzi obyczaje.

Dobrego dnia!


© Ruch Rodzin Nazaretańskich - Archidiecezja Katowicka


Our website is protected by DMC Firewall!