Ruch Rodzin Nazaretańskich - Archidiecezja Katowicka

"Jeśli będziesz naśladował Maryję, jeśli będziesz stawał się coraz bardziej do Niej podobny, wówczas Jezus będzie mógł na miarę twojego oddania ukochać cię taką miłością, jaką Ją ukochał"
ks. T. Dajczer "Rozważania o wierze"

„U PROGU DNIA” - Dlaczego udajesz, że nie potrzebujesz Chrystusa?

U PROGU DNIA” w Radiu Katowice – Środa – 7. 12. 2016 r., g. 6.15 – ks. Stefan Czermiński
Środa 2 Tygodnia Adwentu (rok A, cykl I) – Wspomnienie św. Ambrożego, biskupa i doktora Kościoła.

DLACZEGO UDAJESZ, ŻE NIE POTRZEBUJESZ CHRYSTUSA ?

Szczęść Boże – wszystkim słuchaczom!

Piękna jest dzisiejsza Ewangelia. Warto wysłuchać jej w całości: „Jezus przemówił tymi słowami: Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźmijcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem łagodny i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych”.

Jezus trafia swoimi słowami prosto do naszych serc, któż z nas bowiem nie bywa utrudzony i obciążony, i to, być może, nawet codziennie! Życie biegnie bardzo szybko, a do tego jeszcze przytłaczają nas tak wielkie presje i związane z tym lęki, że niejeden dochodzi do wniosku, iż funkcjonujemy w jakimś swoistym systemie ukrytego niewolnictwa, z którego nie widać dróg wyjścia.

Pełne otuchy i mądrości Słowa Jezusa wskazują natomiast, iż problem naszego zagonienia może tkwić w nas samych. „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was naprawdę pokrzepię!”

Naszym błędem jest niezrozumienie zasad naszego funkcjonowania. Wszak człowiek nie jest bowiem niezniszczalną maszyną, którą można eksploatować bez końca, ale delikatnym organizmem duchowo-cielesnym, który nie potrafi funkcjonować bez systematycznego odnawiania swojego myślenia, i bez podłączania się do ożywczych źródeł Bożej Miłości Swojego Stwórcy.

Co więcej, istnieją w nas także bardzo niebezpieczne tendencje samozniszczenia. Jest to wpadanie w jakiś nieracjonalny samozachwyt, a także żądza podporządkowania sobie wszystkiego i wszystkich, co prowadzi zwykle do nieludzkiej dyktatury, o czym zaświadczył szczególnie dobitnie wiek XX.

Trafnym komentarzem, zafundowanym nam przez Bożą Opatrzność, jest wspominana dzisiaj w Liturgii postać wybitnego doktora Kościoła, św. Ambrożego. Jako biskup Mediolanu, Ambroży, fascynując swoją wiarą, legendarną odwagą i mądrością całą Europę, nie tylko zachwycił, a następnie i nawrócił słynnego św. Augustyna, ale nawet skłonił do ubrania się w wór pokutny, i do publicznej pokuty u wrót mediolańskiej katedry, samego cesarza Teodozjusza, za wymordowanie zbuntowanych mieszkańców Tesaloniki. Działo się to w 2 połowie czwartego wieku.

My jednak często patrzymy na takie wydarzenia w historii Europy z pewnym niezrozumieniem. Obciążeni bowiem jesteśmy dość poważnymi kompleksami wytworzonymi przez czasy agresywnej i okrutnej laicyzacji wiążącej się z epoką francuskiego oświecenia, którego tragiczną kontynuacją okazały się dyktatury: najpierw faszystowska, a potem komunistyczna. Ich widma, zresztą, wciąż jeszcze snują się nad naszą wychudzoną duchowo, biedną Europą.

My nawet i dzisiaj wstydzimy się manifestować wiarę w sferze publicznej, w uderzającym kontraście do niewierzących, którzy z odwagą manifestują publicznie, z wielką szkodą dla całych narodów, swoją mocno prymitywną i nieprzemyślaną niewiarę. Sławnym exemplum są przerażające „osiągnięcia” pochowanego niedawno dyktatora kubańskiego, Fidela Castro.

Dlatego przyjemnie było dowiedzieć się o czymś, czego nie nagłaśniały wielkie media, że nowo-wybrany amerykański prezydent, tuż po wyborze, dał się zaprowadzić na spotkanie modlitewne, gdzie chrześcijańscy liderzy położyli ręce na jego głowie, prosząc Chrystusa o moc i światło, i o błogosławieństwo dla jego służby narodowi.

„Przyjdźcie do Mnie wszyscy..., a Ja was pokrzepię”.

Tak mówi do nas dzisiaj Chrystus, a my nie wstydźmy się okazywać naszej wiary w te słowa, zarówno w naszych domach, jak i w zakładach pracy, w szkole i w biurach, bo u kogo, jak nie u Chrystusa, znajdziemy taką moc i takie światło dla naszych obowiązków, które nierzadko przerastają nasze skromne, ludzkie możliwości? Właśnie wtedy, gdy zawierzamy się Chrystusowi, spełniają się cudowne słowa proroka Izajasza, jakie usłyszeliśmy dzisiaj – w pierwszym czytaniu: „Ci, co zaufali Panu, odzyskują siły, otrzymują skrzydła jak orły; biegną bez zmęczenia, bez znużenia idą.”

Dobrego dnia!


© Ruch Rodzin Nazaretańskich - Archidiecezja Katowicka


DMC Firewall is a Joomla Security extension!