Ruch Rodzin Nazaretańskich - Archidiecezja Katowicka

"Po każdym upadku pamiętaj, że On czeka, że kiedy ty wracasz i przepraszasz Go, przynosisz Mu radość, bo pozwalasz Mu kochać siebie przez przebaczenie"
ks. T. Dajczer "Rozważania o wierze"

U PROGU DNIA - Cuda – odpowiedzią Boga na naszą wiarę

U PROGU DNIA” w Radiu Katowice – Środa – 29. 06. 2022 r., g. 6.15 – ks. Stefan Czermiński
(Środa 13 tyg. – Uroczystość Św. Apostołów Piotra i Pawła; Czyt.: Dz 12, 1 – 11; 2 Tym 4,6 – 9. 17 – 18; Mt 16, 13 – 19)

CUDA – ODPOWIEDZIĄ BOGA NA NASZĄ WIARĘ

 

Szczęść Boże – wszystkim!

Kalendarz liturgiczny porywa nas dzisiaj do Rzymu. Obchodzimy Uroczystość świętych Piotra i Pawła. To dwaj najsłynniejsi Apostołowie, których historia nazwała dwoma filarami Kościoła. Piotra, jako pierwszego papieża; i Pawła, z uwagi na jego niesamowitą działalność apostolską oraz pisarską, jako Apostoła Narodów. Nad ich grobami wznoszą się największe świątynie Rzymu: Bazylika św. Piotra na Watykanie i Bazylika św. Pawła za Murami.

Dzisiejsze Słowo Boże przenosi nas jeszcze dalej... aż do Palestyny, gdzie toczą się zdumiewające wydarzenia, ze wspomnianymi Apostołami w rolach głównych.

Najpierw słyszymy o cudownym ocaleniu św. Piotra, który w środku nocy został wyprowadzony z herodowego więzienia przez Anioła. Musiał Herod bardzo bać się Piotra, i może wyczuwać, że za Piotrem stoją jakieś nieziemskie siły, skoro postawił przy tym bezbronnym i pokornym Apostole aż 16 uzbrojonych po zęby żołnierzy, aby go strzegli w dzień i w nocy.

Gdy Piotr, „skuty podwójnym łańcuchem spał między dwoma żołnierzami, zjawił się nagle Anioł i światłość zajaśniała w celi. Trąceniem w bok obudził Piotra i powiedział: ''Wstań szybko!'' Równocześnie z rąk Piotra opadły kajdany. ''Przepasz się i włóż sandały!'' – powiedział Anioł. A gdy to zrobił, rzekł do niego: ''Narzuć płaszcz i chodź za mną!''. Wyszedł więc i szedł za nim, ale nie wiedział, czy to jawa, czy sen; myślał, że ma widzenie... Minęli pierwszą i drugą straż, aż doszli do żelaznej bramy prowadzącej do miasta. Ta otwarła się sama. Wyszli więc, przeszli jedną ulicę... wtedy anioł odstąpił od niego.”

Tak to opisują Dzieje Apostolskie! Sytuacja wydaje się absurdalna, a jednak prawdziwa. Jak dotąd nikt z naukowców tego nie obalił.

W drugim czytaniu św. Paweł wspomina o podobnym cudzie, który określa skrótowo: „Wyrwany zostałem z paszczy lwa!” W Ewangelii zaś otrzymujemy wyjaśnienie owych zadziwiających sytuacji. Chrystus zapewnia, że bramy piekielne Kościoła nie zwyciężą.

Jeśli jednak takie były początki Kościoła, to jak to się ma do czasów współczesnych, a zwłaszcza do tego, co się dzieje na Ukrainie? Dlaczego Bóg nie objawi swojej potęgi?

Bogu jednak nie chodzi o triumf globalny, ale o triumf wiary w naszych sercach. Wszak Piotr za chwilę zostanie ukrzyżowany głową w dół... i w tak pokorny sposób odda chwałę swojemu Mistrzowi. Teraz już nie zwątpił! Ufający do końca. Dlatego stał się OPOKĄ!

Nie tak dawno żył w Poznaniu ks. Aleksander Woźniak, który słynął jako niezwykły spowiednik. Kiedyś „zapytał on swoją penitentkę, czy bardzo kocha swego męża i czy może go teraz, w czasie spowiedzi, oddać Matce Bożej. Kiedy kobieta się zawahała, zatrwożony kapłan, przynaglił ją do tego, a ona go posłuchała. Zaniepokojona wróciła najbliższym pociągiem do Wrocławia, gdzie mieszkała. Okazało się wtedy, że gdy ona się spowiadała, jej mąż został zepchnięty przez tłum pod pociąg... Gdy mężczyzna zobaczył koła pociągu przy swojej twarzy, stracił przytomność... Po oprzytomnieniu zorientował się, że leży bez jakichkolwiek obrażeń na pustym peronie.

Pewnego razu ks. Aleksander Woźny zapowiedział innej swojej penitentce, że jej tym razem nie wyspowiada, ale niech szybko idzie na dworzec i poprosi napotkanego tam kapłana o spowiedź. Rzeczywiście, kapłana spotkała, ale on odmówił jej prośbie. Nie dawała jednak za wygraną i wsiadając z duchownym do tramwaju, nadal prosiła go o spowiedź. Ostatecznie wysiedli przy jakimś kościele, gdzie ksiądz ją wyspowiadał.

Kiedy usłyszał, że to pomysł ks. Woźnego, wzruszył się. Chciał bowiem porzucić kapłaństwo i w tym właśnie celu wybierał się do Poznania, do kurii. Dzięki tej spowiedzi uświadomił sobie bezcenną wartość swoich święceń i odstąpił od zamiaru odejścia od kapłaństwa.”

Kościół w zamyśle Boga, jest sztafetą wiary, pozwalającej nie tylko przetrwać ataki zła, ale nawet je pokonać! Twoja wiara, tak jak kiedyś wiara Piotra i Pawła, jest bezcenna. To przez nią Bóg zagląda do naszego świata. Do Twojego świata!

Dobrego dnia! – ks. Stefan Czermiński.

 

----------

Cytuję za „Miłujcie się!” (nr 3/2022, str. 14).

 


© Ruch Rodzin Nazaretańskich - Archidiecezja Katowicka


DMC Firewall is a Joomla Security extension!