Ruch Rodzin Nazaretańskich - Archidiecezja Katowicka

"Na próżno gimnastykowalibyście wasze umysły, na próżno napełniali głowę rozlicznymi pięknymi i potrzebnymi wiadomościami, jeżeliby zabrakło tego wewnętrznego dziecięcego stosunku do Niepokalanej jako do Matki, Hetmanki i Nadziei naszej."
Św. Maksymilian M.Kolbe "Pisma"

U PROGU DNIA - CHOROBA SKAMIENIAŁYCH SERC

U PROGU DNIA” w Radiu Katowice – Środa – 27. 01. 2021 r., g. 6.15 – ks. Stefan Czermiński
(Środa – 3 tygodnia zwykłego; Czyt.: Hbr 10, 11 – 18; Mk 4, 1 – 20; Wspomn. św. Anieli Merici)

 CHOROBA SKAMIENIAŁYCH SERC

Witam serdecznie, Szczęść Boże!

Czy spotkaliśmy się już kiedyś z następującą skargą: „Ty chyba masz serce z kamienia!”? Być może zrobiło nam się wtedy trochę nieswojo, jeśli uwaga była skierowana do nas...

Nie trudno spotkać się dzisiaj z brakiem empatii. Z jakąś bezmyślnością i z lekceważeniem drugiego człowieka. Skupiając się na sobie samych, stajemy się coraz bardziej zamknięci...

Właśnie na problem zamknięcia się na Boga i na człowieka zwraca nam uwagę w dzisiejszej Ewangelii Pan Jezus. Co prawda – otacza Go rzesza słuchaczy, ale dla Niego nie jest to anonimowy tłum. On widzi dokładnie każde serce i wie, kto, i w jakim stopniu, jest na Niego otwarty. Czyje serce jest niedostępne dla ziarna Jego Słowa jak skała – symbol pychy; kto przypomina zachwaszczony ogród – symbol pożądań; a kto jest jak świeżo zaorana ziemia, gotowa na przyjęcie siewu... Nasza otwartość to niesłychanie ważna sprawa, bo przecież tylko Jego Słowo daje życie! Ono jest instrukcją obsługi ludzkiego serca, które nie chce skamienieć, lecz żyć wiecznie, i to we wspólnocie!

Bóg sypie ziarnem hojnie... Mówi do nas nieustannie, i to na różne sposoby.

Wydaje mi się, że przykładem zupełnie nieszablonowej postaci, poprzez którą Bóg mógł dużo powiedzieć nawet ludziom mocno oddalonym od wiary był pan profesor Franciszek Kokot, nestor śląskiej a zarazem światowej medycyny, który odszedł do wieczności w ubiegłą niedzielę. Ktoś z jego studentów, zachwycony jego osobowością, przytoczył mi kilka obrazków z jego życia.

Przede wszystkim czuło się w nim wielką szczerość. Dzielił się tym, co sam przeżył i przemyślał. Urodził się w Oleśnie, w skrajnie ubogiej rodzinie, o której nie wstydził się opowiadać swoim studentom. Wcześnie zmarł mu ojciec, zostawiając żonę z czterema synami. Choć uchodził wśród nich za najmniej zaradnego, to już od dziecka zdradzał nietypowe zainteresowania. Pasąc krowy uczył się języków.

Pewnego dnia w domu rodziny Kokotów pojawił się sam dyrektor szkoły, i z wielką powagą prosił matkę, aby posłała swojego synka do szkoły, do miasta, ponieważ jego zdaniem, Franek ma wszelkie dane, aby zostać wspaniałym lekarzem. Zadziwiona tą wizytą, wdowa posłusznie zgodziła się na sugestię dyrektora. Co by było, gdyby pozostała zamknięta na to światełko?

Kiedyś na wykładzie inauguracyjnym profesor opowiedział o cudzie swojej habilitacji, którą napisał, jak twierdził, dzięki Bożej Opatrzności. Po udanym leczeniu nadciśnienia u pewnej pacjentki, zgłosił się do profesora jej mąż z zapytaniem, co mógłby zrobić, aby się odwdzięczyć?

A kim pan jest z zawodu? – zainteresował się lekarz. Jestem kierownikiem ubojni dużych zwierząt. Wtedy doktór Kokot doznał olśnienia i zapytał, czy mógłby liczyć na systematyczne dostawy organów wewnętrznych tych zwierząt, bo chodziłoby o wyodrębnienie hormonów nadnercza... potrzebnych do badań, związanych z nadciśnieniem. Prekursorskie badania – wyreżyserowane przez Opatrzność. Jak tu Bogu nie dziękować? Wspomniany wykład Profesor zakończył łacińską maksymą: „Soli Deo honor et gloria”, czyli „Samemu Bogu cześć i chwała”. Mury ateistycznej z założenia uczelni – zadrżały.

System komunistyczny był bezradny wobec świadectwa wiary Profesora. Niewątpliwie wzorował się on na innym światowej sławy uczonym, wynalazcy pierwszej szczepionki, Ludwiku Pasterze, którego order otrzymał na Uniwersytecie w Strasburgu. Pasteur często uczestniczył w Eucharystii. Umierał przyjąwszy Komunię świętą i trzymając w ręku krzyż. Jego serce wyrywało się do Chrystusa.

To On powiedział kiedyś z prostotą: „Mało wiedzy oddala od Boga. Dużo wiedzy sprowadza do Boga z powrotem.” * Czy ten obecny czas pandemicznego zamknięcia, nie powinien być czasem powrotu do Boga?!! Może to ostatnia chwila, zanim nasze serce nie skamienieje do reszty... Dobrego dnia! – życzy ks. Stefan Czermiński.

------------------------------------------------------------------------

* O dziecięcej wierze Pasteur'a świadczy również inne jego ciekawe powiedzenie:

„Ponieważ lubiłem myśleć, mam wiarę wieśniaka bretońskiego. Gdybym jeszcze bardziej poświęcił się myśleniu, miałbym, wiarę bretońskiej wieśniaczki.”


© Ruch Rodzin Nazaretańskich - Archidiecezja Katowicka


DMC Firewall is developed by Dean Marshall Consultancy Ltd