Ruch Rodzin Nazaretańskich - Archidiecezja Katowicka

"Pan Bóg musi dopuścić tyle zranień, tyle trudnych chwil, abyś poczuł się słaby i przez to otwarty na łaskę"
ks. T. Dajczer "Rozważania o wierze"

OPOKA SŁOWA BOŻEGO: JAK STAĆ SIĘ NAPRAWDĘ WOLNYM ?

OPOKA SŁOWA BOŻEGO – 16.09.2020.
( Środa 24 tyg. zwykłego; Wspom. św. męcz.: Korneliusza, papieża i Cypriana, bpa; 1 Kor 12, 31-13,13; Łk 7, 31-35 )
Ks. Stefan Czermiński

JAK STAĆ SIĘ NAPRAWDĘ WOLNYM ?

Czy zastanawialiśmy się już kiedyś nad tym, co w naszym zachowaniu może być dla Boga najtrudniejsze do zniesienia?

Wsłuchując się w słowa Jezusa z dzisiejszej Ewangelii, można sądzić, że czymś wysoce niepokojącym jest dla Niego nasza wolność, a ściślej mówiąc, nasza chwiejność i niekonsekwencja. Objawia się ona w czymś strasznym; a mianowicie w możliwości powiedzenia Bogu – w każdej chwili – NIE !
Dla kogoś, kto tak bardzo nas kocha, i kto z taką wielką determinacją chciałby nas doprowadzić do Nieba, usłyszeć owo NIE, to faktycznie – coś strasznego.
 
Jezus w dzisiejszej Ewangelii porównuje swoich słuchaczy do rozkapryszonych dzieci, które „są ciągle na NIE”! Wszystko im nie pasuje! Przyszedł Jan Chrzciciel, wielki prorok i pustelnik, promieniujący Bogiem, a jednak został odrzucony.
Po nim pojawił się Chrystus, pełen uroku osobistego, radości życia i fantazji. Zachwycający ogromną mądrością, a zarazem prostotą przekazu. A przede wszystkim urzekający miłością do każdego spotkanego człowieka, zwłaszcza do chorych i zagubionych. Także i On napotykał co trochę – pogardliwe spojrzenia.
 
Skąd takie negatywne reakcje? Dlaczego, choć tęsknimy za miłością, w praktyce jednak, za przyczyną chwilowego kaprysu, możemy tę miłość odrzucić?
 
Odpowiedź znajdujemy w pierwszym czytaniu, gdzie św. Paweł wypowiada hymn o miłości, przez wielu uznany za najwspanialszy opis miłości, jaki można znaleźć w całej literaturze światowej.
„Miłość cierpliwa jest i łaskawa!” – pisze św. Paweł. „Miłość (…) nie szuka swego, nie unosi się gniewem, (…). Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy (…), wszystko przetrzyma!” Czy sformułowania te nie są genialne? Głęboko w sercu czujemy, że za taką miłością tęsknimy! Że taką właśnie miłość chcielibyśmy wykrzesać z naszych własnych serc, aby obdarzać nią innych!
 
Budzą się jednak zaraz i wątpliwości: Czy taka miłość jest osiągalna? Czy w ogóle istnieje? Jak św. Paweł do tego doszedł? Jak on to odkrył? Owe wątpliwości to opary miłości własnej, to nieomylny symptom obecnego w nas grzechu pierworodnego, który zaciemnia nasze rozeznanie i poddaje władzy chwilowych kaprysów.
Św. Paweł pisał o Miłości, ale oczyma duszy wpatrywał się w Chrystusa. Tylko Chrystus potrafi tak kochać, bo tylko On jest rzeczywiście Miłością. Miłością, która potrafi sama się ofiarować, aby nas ocalić. Stało się to na krzyżu.
 
Człowiek sam z siebie nie potrafi tak kochać. Chyba, że zaprosi do swego serca Jezusa. Wtedy to Jezus będzie mógł kochać innych przez moje serce. Przecież tylko Pan Jezus jest naprawdę cierpliwy i łaskawy. Tylko On nie unosi się gniewem, wszystko znosi, wszystko przetrzyma!
 
Zapraszając Chrystusa do swego serca i mówiąc Jego pragnieniom – TAK, pozornie rezygnujemy z wolności. W rzeczywistości jednak zyskujemy wolność, o jakiej dotąd nam się nie śniło! Bo prawdziwa wolność, to potęga miłości, która potrafi zmieniać ludzkie serca. I z taką Miłością przychodzi do nas Pan Jezus!
 


© Ruch Rodzin Nazaretańskich - Archidiecezja Katowicka


DMC Firewall is developed by Dean Marshall Consultancy Ltd